Śmiertelne wypadki podczas wyścigów Formuły 1

Wyścigi Formuły 1 to sport niebezpieczny, który niesie za sobą ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. Bez wątpienia poziom bezpieczeństwa od 1950 roku uległ znacznej poprawie, przez co współcześnie wypadków śmiertelnych jest znacznie mniej, niż jeszcze sześćdziesiąt lat temu.

Jednak zdarzają się one wciąż, a kluczem do ich uniknięcia jest rozważna jazda i szczęście. Od 1950 roku podczas wyścigów Formuły 1, śmierć poniosło pięćdziesięciu jeden kierowców.

Największa liczba wypadków śmiertelnych miała miejsce na torze Indianapolis Motor Speedway w Stanach Zjednoczonych. W tym miejscu, w latach 1953-1959, śmierć poniosło aż siedmiu kierowców.

Pięć wypadków śmiertelnych wydarzyło się w Niemczech na torze Nürburgring. Czterech kierowców straciło życie na torze Silverstone Circuit w Wielkiej Brytanii.

Trzech kierowców zginęło na torach Modena Autodrome i Autodromo Nazionale di Monza we Włoszech oraz Brands Hatch w Wielkiej Brytanii. Ostatni śmiertelny wypadek podczas wyścigów F1 wydarzył się na torze Suzuka International Racing Course w Japonii, w 2014 roku.

W wypadku tym zginął francuski kierowca Jules Bianchi.

www.paperia.com.pl